Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna

Pytania niedoswiadczonej mamy Zeusa :)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie
Autor Wiadomość
ASIA92
Szczeniaczek
Szczeniaczek


Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:16, 01 Kwi 2017    Temat postu: Pytania niedoswiadczonej mamy Zeusa :)

Czesc To moj pierwszy post tutaj, ale czytam forum od dawna. Moj Zeus to niemal 10miesieczny Golden i w dodatku moj pierwszy pies. I wlasnie z tego powodu nie do konca wiem, jak wlasciwie powinien zachowywac sie pies w tym wieku dlatego chcialam was spytacc o pare kwesti i bardzo licze na odpowiedz doswiadczonych goldeniarzy:
1) Zeus chyba nie lubi byc glaskany. Gdy chce go poglaskac pod szyja albo za uchem to cofa sie Z drugiej strony, gdy np lezy i widzi ze podchodze to wywala kopyta do gory i chce byc glaskany albo czasem wskakuje mi na kanape i kladzie glowe na kolanach. Te uniki przed glaskaniem to cos dziwnego? Za to iwielbia brac w pysk pluszaki i sie o mnie ocoerac, napoera na mnie i nadstawia kuperek zebym go drapala.

2) Zeus w okolicach naszego domu praktycznie nie ciagnie na smyczy. Pewnie, ze sie zdarzy jak sie zawacha, ale ogolnie jest ekstra. Za to jak jedziemy w jakies nowe miejsce zaczyna sie katastrofa. Trace z nim kontakt, zaczyna ciagnac jak parowiec. Na jego usprawieliwnie dodam tylko ze zwykle w nowe miejsca jedzidmy np. Ze znajomymi albo rodzina wiec ma duzo bodzcow pobudzajacych. Czy to "normalne"? Czy jednak to np bledy w socjalizacji. Nie wiem jak z tym walczyc.

3) strasznie boje sie go spuszczac ze smyczy. Gdy nyl mnoejszy jezdzilismy na polanke, bawilismy sie w przeciaganie i Zeus nie odstepowal mnie na wiecej niz 3 metry. W miedzyczasie zaczelismy wychodzic na wyboeg dla psow i zrezygnowalismy z polanki. Na wybiegu dzikie harce z psami ale zawsze staram sie go iczyc przywolania. Wolam i w nagrode gdy przychpdzi dostaje smaczek. Wychodzi roznie Ostatnio wrocilismy na polanke. Spuacilam go ze smyczy, a ten uciekl na jakies 15 metrow, biegal jak szalony, dorwal patyk i zaczal go obgryzac. Ja go wolam a on nic. Zre te patyki (zjada je a nie pluke nimi ) Gdy chcialam do niego podejsc, ucieka dalej (pewnie domysla sie ze chce mu zabrac ten patyk). W koncu go dorwalam bo zaczelam mu uciekac (wtedy ruszyl za mna). Czy dobrym rozwiazaniem jest nie spuszczanie go ze smyczy poza wybiegiem? Czy jesli bedziemy trenowac przywolanie jest szansa ze gdy podrosnie nie bedzie zwiewal?

Wiem, ze wyszedl ekstreamalnie dlugi post, ale bardzo Was prosze o jakas opinie. Niepokoje sie, nie mam doswiadczenia za duzego, a nie chce Zeusowi wyrzadzic krzywdy Zaznacze odrazu, ze jest pieskiem grzecznym, zna kilka komend, nie niszczy, nie szczeka, zostake sam w domu. Wydaje mi soe ze jest troche nadpobudliwy i latwl sie nakreca, no i plus opisane problemy/watpliwosci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ASIA92 dnia Sob 20:21, 01 Kwi 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
FibiLeo
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 2472
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:51, 02 Kwi 2017    Temat postu:

Ad. 1
Każdy pies ma inne preferencje. Fibi też jak ma wybór woli żeby ją po d... drapać niż po głowie głaskać, chociaż głaskanie jej też nie przeszkadza. Różne są też preferencje psów zależnie od wieku. Niektóre szczeniory są w ogóle mało przytulaśne, a zmienia się to w dorosłości. Myślę, że po prostu uszanuj jego preferencje i tyle. Tam go drap, gdzie lubi i kiedy ma ochotę.

Ad. 2 To normalne. Nowe miejsce, ekscytacja, emocje, zapominamy o świecie i parowóz się włącza. Trzeba kontynuować cierpliwie szkolenie, aż do skutku Wink

Ad. 3 Im mniej go będziesz spuszczać, tym bardziej problem będzie się nasilał. Czy masz ze sobą nagrody? Poćwicz na wybiegu wielokrotne przywołania i nagradzanie bez brania na smycz, potem to samo na polance. Oraz nie odwołuj psa w 10 sekund po tym, jak go spuścisz, kiedy ma akurat korbę. Pozwól mu chwilę poszaleć, potem zawołaj, daj kawałek żarcia, pozwól biegać dalej, zawołaj znowu, pobaw się szarpakiem, pozwól biegać dalej - wkrótce nauczy się, że przychodzenie nie oznacza końca przyjemności, a wręcz przeciwnie. Możesz tez zapinać na smycz na chwilę i zaraz puszczać, niech mu się to jednoznacznie nie kojarzy z końcem spaceru. A w ogóle 15 m to żadna odległość Wink Jak ucieka z patykiem, weź drugi patyk, zabawkę i go zachęć. Jeśli biegnie za Tobą, kiedy uciekasz, to dobrze. To też jest dobry sposób na zachęcenie psa do podejścia. Możesz zacząć te ćwiczenia na wybiegu, jak się boisz, ale przede wszystkim nie bój się zanadto, bo, jak wyżej, jak go będziesz spuszczać rzadko, będzie bardziej niechętny do powrotu. Ja swoją sukę puszczam w zasadzie prawie od pierwszego spaceru (na początku w jakoś tam kontrolowanych warunkach), praktycznie zawsze, chyba że chodzimy po ulicach i ona nie ma nic przeciwko braniu na smycz, w ogóle jej to nie przeszkadza. I nigdy nie miała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smoki
Szczeniaczek
Szczeniaczek


Dołączył: 17 Maj 2015
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:05, 26 Maj 2017    Temat postu:

może jest jakiś wystraszony, każdy pies lubi głaskanie, byłaś z nim u weterynarza? może jakieś szkolenie by pomogło

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin