Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna

Agresywny zle, nieagresywny tez nie dobrze....
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie
Autor Wiadomość
Mirra_Spyke
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1842
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/Kopenhaga

PostWysłany: Pon 18:52, 19 Maj 2008    Temat postu: Agresywny zle, nieagresywny tez nie dobrze....

Jak juz w paru innych watkach pisalam, Spaju agresje ma zerowa...
Powinnam sie cieszyc... I w sumie sie ciesze, ze moge w parku usiasc pod drzewem i poczytac ksiazke, podczas gdy Spaju sobie gania. Majac pewnosc, ze nie wda sie w zadna bojke i nie skrzydzi ani psa ani czlowieka...
Ale od pewnego czasu zaczyna mnie wkurzac fakt, ze wiecznie znajduje na jego ciele drobne ranki, to na uchu, a to ona nosie, a to na szyi....
Najsmieszniejsze, ze ze sa one zadawane najczesciej przez jakies smieszne jamniki, ratlerki, czyli ogolnie psia drobnice.
A ta moja gapa w obliczu ataku stoi i patrzy ze zdziwieniem, odszczeknie sie dopiero jak go zaboli (czytaj sznyta na pysku juz jest).

Wkurza mnie rowniez brak reakcji wlascicieli... bo kazdy ma ubaw, ze taki duzy dal se przylac... ale kurka, rozmiar nie ma w koncu znaczenia... agresja jest agresja... i czy maly czy duzy, powinien opieprz zgarnac....

Z duzymi psami jest lepiej - obwachaja sie, zatancza w koleczko i rozchodza sie... a i wlasciciele szybciej reaguja, natomiast te male to prawdziwe zakapiory


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina14
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 3374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Reszel

PostWysłany: Pon 19:12, 19 Maj 2008    Temat postu:

Dobrze, ze Spaju chociaz Ci sie za spódnice nie chowa Wink
A tak serio to faktycznie chłopak ma trochę przegrane, że tak daje sobą pomiatać..
Moj Goldi unika bójek, ale nie da sobie w kasze dmuchać,tylko cos na małe psiaki sie ostatnio rzuca.
Co do wlascicieli to na niektorych po prostu nie mam słów. W wakacje Goldiego pogryzl pies (pisalam wczesniej juz o tym na forum), wlascicielka agresora nawet nie raczyla mnie przeprosic, dobrze widziala, ze Goldi był we krwi,miał rany. Ja stalam jak glupia wystraszona, zaryczana, nie moglam wydusic z siebie słowa. Tak nas w parku zostawiła, odchodząc bez słowa przeprosin. Przeciez mogla mi chociaz pomoc z rannym psem, co ja mialam zrobic sama w srodku parku? Na samą mysl o tej kobiecie wszystko sie we mnie gotuje. do konca zycia bede zalowac, ze nie pociagnelam ja do odpowiedzialnosci. A byla to facetka, ktorej na oczy wczesniej nie widzialam. Juz pomijam to, ze agresywnego psa spuscila ze smyczy, gdzie jak wół jest napisane przed wejsciami do parku "zakaz wprowadzania psów bez smyczy"!
Czy takie osoby,jak przytoczona powyzej pani, potrafia korzystac ze swojego tepego mozgu? Mysle,ze nie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Paulina14 dnia Pon 19:13, 19 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gosik77
Szkolony golden :)
Szkolony golden :)


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 19:43, 19 Maj 2008    Temat postu:

Paulina14 napisał:
Dobrze, ze Spaju chociaz Ci sie za spódnice nie chowa Wink


No a moja się chowa Rolling Eyes .......ona nie broni się nic a nic. Psy na nią szczekają czy atakują a ona przechodzi jak "mimoza" bez żadnej reakcji, i to jest ok ale jak ją kiedyś ugryzł mały parszywiec jeden to ta zapiszczała tylko i do mnie biegiem z wzrokiem pełnym zdziwienia Shocked
Tyle że ja inaczej niż Paulina - wpadłam w szał i zamiast psa to ja się rzuciłam na właściciela z furią Embarassed

Ostatnio co prawda zaobserwowałam , że jak ją pewna suka próbowała ustawiać?, warcząc na nią i podgryzając to po pewnym czasie ( niezbyt szybko! ) chyba się wściekła i na tamtą ostro zawarczała. Ale to taka ciapa że gdyby nas jakiś pies zaatakował to nie ma mowy o obronie, przynajmniej z jej strony Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kika&Dormito
Doświadczony goldeniarz
Doświadczony goldeniarz


Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 781
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żywiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:57, 19 Maj 2008    Temat postu:

Mój jak jest na smyczy, a potencjalny agresor za ogrodzeniem to ciężko twardziela udaje... Rolling Eyes Szczeka, warczy, jeży się... A jak dochodzi do konfrontacji to uszy po sobie, ogonek pod dupkę i siedzi taka ot ciota Razz
Alee... Pewien pies sobie go próbował ustawić... No dobra, mruczy dominator nad Tobim, szturcha go, wywyższa sie... Tobiś nic, oaza spokoju... Myślę sobie dominator małemu nic nie zrobi, nie mieszam się... Ale jak zobaczyłam, że ten pies nie daje za wygraną i zaczepia do bójki, gryząc i szarpiąc mojego za uszy i za skórę na karku to się wkurzyłam i stanęłam między nimi... Tobi popatrzył co się dzieje i siedział dalej... Tamten się wkurzył i zaczął na mnie szczekać i szturchać ciałem, odpychając...
Tak wkurzonego Tobiego to nigdy nie widziałam... Wyczuł zagrożenie Pańci, jak się na agresora rzucił z zębiskami, warczeniem i kłapaniem... Pies uciekał z podkulonym ogonem Wink Muszę dodać, że był dużo większy i masywniejszy od mojego bohatera Wink
Także myślę, że w sytuacji zagrażającej np. mi, Tobi by walczył... A co jeśli dojdzie do bójki między nim a innym psem nie wiem... I chyba nie chce wiedzieć Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirra_Spyke
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1842
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/Kopenhaga

PostWysłany: Pon 20:15, 19 Maj 2008    Temat postu:

Ja do tej pory reagowalam spokojnie, w sumie tez sie podsmiewalam ze Spaja
ALe jak wczoraj wieczorem wymacalam kolejna sznyte to juz mnie trafilo.

Spaju sie nie raczej nie boi, bo kite ma w gorze i nierzadko sie najezy, ale to wszytsko...
Nauczylam go tyle, ze na mami (chodz do mami ) przybiega do mnie (ale siada przede mna) i ja pogonie upierdliwca...

Najczesciej jest jednak tak, ze akcja jest krociutka, wiec nie ma szansy na dzialanie.

Dzisiaj mialam z niego ubaw, bo kolo niego psy sie gryzly, tan zaczal wkolo nich biegac poczatkowo popiskujac (mamo, mamo bija sie ), pozniej zaczal na nich szczekach klaniajac sie (chyba zapraszal ich do zabawy), a jak to nie poskutkowalo to poszedl sobie
W sumie najczesciej tak jest, jakos nie korci go przylaczenie do bojki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mirra_Spyke dnia Pon 20:18, 19 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ewa&Duffel
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2605
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:24, 19 Maj 2008    Temat postu:

A z mojego Duffla się zaczyna robić zadziora mała...Zaczepia psy, co prawda na razie tylko się chce bawić, ale jak coś mu się nie spodoba, to dziabnąć potrafi i warknąć ostro...Ostatnio na szkoleniu musiałam go cały czas na smyczy trzymać, tak ostro reagował na inne psy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sidkwa
Doświadczony goldeniarz
Doświadczony goldeniarz


Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 504
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dom mój tam, gdzie buty moje
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:39, 19 Maj 2008    Temat postu:

Kiedy Nemo był mniejszy - podgryzały go jamniki, a najbardziej spaniele - zawsze po zabawie ze spanielami na osiedlu miał ranki na uszach i lekkie zadrapania. Większe psy bawiły się z nim bez żadnych przykrych przygód.
Natomiast dzis - spaniele z którymi się bawił w "dzieciństwie" unikają go jak ognia i nie są już skore do zabawy - gdy Nemo stał się dużym psem spaniele zrozumiały, że już nie mogą z nim zadzierać. Kiedy chciały go podgryzać Nemo nie atakował ich z zębami ale wykonywał "skok na spaniela" przygniatając je 38 kg ciałem Wink Od tej pory żaden spaniel czy mniejszy pies nie waży się podgryzać Nemo, bo skończy się to dla nich przyduszeniem. Co do psów większych i równych Nemowi to sytuacja wyglada tak - te które zna od szczeniaka bawią się z nim normalnie, te które spotykał sporadycznie ale wcześniej z nim się bawiły teraz nie chcą już się z nim bawić - pewnie widzą w nim potencjalnego rywala dlatego wolą unikać konfrontacji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sidkwa dnia Pon 20:40, 19 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ewa&Duffel
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 2605
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:45, 19 Maj 2008    Temat postu:

A mój najbardziej lubi zaczepiać większe psy-owczarki niemieckie to chyba jego ulubione Wink Małe go raczej nie interesują, czasem jak taki do niego podejdzie, powąchają się i Duffel odchodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirra_Spyke
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1842
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/Kopenhaga

PostWysłany: Pon 20:58, 19 Maj 2008    Temat postu:

Mi sie smiac chcialo jak Spaju zalatwil jednego buldozka francuskiego. Co prawda nie byl agresywny, tylko bawic sie chcial i wlazli wciaz Spajowi na plecy. Nie wiem jak to sie stalo, bo to byl ulamek sekundy, Rudy burknal i wywrocil go na plecy i odeszdl Z daleka wygladalo, jakby mlody wywinal salto, bez Spaja dotyku

ALe to niestety bylo tylko raz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta&Karmen
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1779
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czechowice-Dziedzice/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:21, 19 Maj 2008    Temat postu:

Mirra_Spyke napisał:
Mi sie smiac chcialo jak Spaju zalatwil jednego buldozka francuskiego. Co prawda nie byl agresywny, tylko bawic sie chcial i wlazli wciaz Spajowi na plecy. Nie wiem jak to sie stalo, bo to byl ulamek sekundy, Rudy burknal i wywrocil go na plecy i odeszdl Z daleka wygladalo, jakby mlody wywinal salto, bez Spaja dotyku

ALe to niestety bylo tylko raz.


No widocznie Spaju nie lubi buldożkówWink
Karmen to "bohaterka" Very Happy Małymi psami wręcz pomiata i uwielbia się z nimi bawić bo wygrywa, może je przewrócić i jeszcze przyrzymać łapą Very Happy a jak pies jest duży.... o to tu jest gorzej Rolling Eyes jak uznaje że pies za bardzo się nią interesuje to siada, przestaje się ruszać i zaczyna piszczeć... w ekstremalnych sytuacjach przylatuje do mnie żebym ją broniła Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirra_Spyke
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1842
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/Kopenhaga

PostWysłany: Pon 21:28, 19 Maj 2008    Temat postu:

On zasadniczo lubi bawic sie z malymi psami i raczej nawet woli... tylko tych podgryzajacych i namolnych unika

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edyta
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 27 Mar 2007
Posty: 6195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:58, 20 Maj 2008    Temat postu:

a moja Werucha to jest model, ale zaczyna mnie to wkurzać, pamiętacie jak pisałam, że ma blizne na pychu od psa wielkości yorka, no tak te psy są fajne bo małe i ona chce się z nimi bawić, ale problem zaczyna się gdy widzi psa większego od siebie, najpierw najeża się warczy pod nosem a gdy jest coraz bliżej to zaczyna szczekać, a potem gdy psy są na wysokości swoich nosów to ogon pod siebie i chowa się za mną, może to wynik wychowania z westem? boje się jak to będzie na zlocie bo ona będzie cały czas zwiewać!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yaelite
Mały goldenek
Mały goldenek


Dołączył: 07 Mar 2007
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 22:45, 20 Maj 2008    Temat postu:

My do niedawna też mieliśmy problem z uległością Arona. Aż mnie telepało jak stał jak ciućmok gdy inny pies już mu się na grzbiet pakował. Do czasu. Sytuacją przełomową było gdy poszliśmy na łąkę, gdzie pewna kobieta szła z psem - cały czas bez smyczy. Gdy odpiełam naszego, myślałam, że się będą bawiły i pobiegają. Myliłam się, nie minęła minuta a tamten łobuz naszego dominował. Wyobraźcie sobie zero reakcji właścicielki a ja byłam dość daleko. Jak to zobaczyłam, to się we mnie zagotowało, i z daleka zaczęłam krzyczeć feeeeee i biec do nich. Aron się ocknął z letargu i chciał się wyrwać a tamten jak go nie przyatakował. Byłam tak zdenerwowana, że jak podbiegłam to tamten dostał torebką a ja wlazłam między już walczące psy. Ostatecznie tamten odbiegł a nasz był tak zdenerwowany, że chciał lekko capnąć zębami mojego narzeczonego. Od tamtej pory sytuacja się odmieniła i to nasz czasem próbuje pokazać innym kto jest górą, ale nie w sensie, że agresywnym. Dalej zdarza się nam, że nawet jak jakiś pies próbuje na niego warczeć, to on chce się bawić, co czyni z niego potencjalną ofiarę. Evil or Very Mad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mirra_Spyke
Golden profesor
Golden profesor


Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1842
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/Kopenhaga

PostWysłany: Wto 23:41, 20 Maj 2008    Temat postu:

Nie jest dziwne, ze wlascicielka nie reagowala.
To nam dominacja kojrzy sie z aktem seksulanym, dla psow jest to czesc powiedzmy "rozmowy" na temat kto jest silniejszy. Ja tez sie do tego nie wlaczam, bo psy sobie pogadaja i wiecej juz sie nie zaczepiaja.
No, chyba, ze sie trafi jakis upierdliwiec, ktory wiecznie bedzie chcial rozmawiac, wtedy go spokojnie po porstu ze Spaja scigam, lub zaslaniam Spaja soba, i staje twarza w twarz z rozmowca, mowiac mu kategorycznie NIE lub STOP.

Zaden wlasciciel, ktory mysli o tym, by jego peis byl reproduktorem nie nakrzyczy na psa w takiej sytuacji, bo dojdzie do tego, ze pies uzna to za cos zlego. I jak bedzie potrzeba zrobic to z suczka, bedzie sie bal.

Spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj.
Bywam w psim parku codziennie minimum godzine, w jednym czasie bawi sie razem okolo 10-15 psow. Psy naprawde potrafia sie swietie razem dogadywac.
Wyjatkiem sa chyba tylko, te male krzykacze, co to atakuja bez sygnalow ostrzegawczych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiachrobak
Szkolony golden :)
Szkolony golden :)


Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 306
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Śro 7:34, 21 Maj 2008    Temat postu:

Oj nieprawda - pies wie, kiedy ma to robić z suczką w rui a kiedy dominując innego samca - on nie taki głupi...
Chcecie goldena obrońcę- sprawdźcie mu sunię. Erol odkąd ma Bystrą obszczekuje wszystkie psy - suczki zostawia w spokoju. W jego obecności nie ma prawa się zbliżyć żaden pies, muszę go odwołać, kazać się położyć koło mnie i wtedy Bystra może się ewentualnie bawić z innymi... taki despota.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVERY Strona Główna -> Wychowanie i szkolenie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin